W końcu - dynia

Przymierzałam się do dyni już od około roku. W końcu, przy okazji innych zakupów, zauważyłam dynię w moim warzywniaku. Musiałam ją mieć :) Pierwsze spotkanie z dynią skończyło się na zupie krem. Spodziewałam się czegoś niezwykłego, niemal mistycznego... A zupa, jak to zupa krem, wyszła bardzo dobra, ale na kolana mnie nie powaliła... Troszkę się rozczarowałam... (Być może miałam zbyt wygórowane oczekiwania). Spróbujcie i oceńcie sami.

Zobacz przepis: Zupa krem z dyni